Blog Karola Jasienicy

Wpisy

  • sobota, 22 sierpnia 2015
    • Grupa 3 - kuraki

      Grupa 3 - kuraki

      Gołębie należące do kuraków przypominają z budowy domowe kury. Prawdopodobnie przodkami współczesnych kuraków były gołębie hodowane w Azji Południowej (Indie, Birma, Syjam). Zazwyczaj posiadają dobrze umięśnione i mocne nogi, lekko podniesiony do góry ogon. Są wśród nich gołębie ciężkie (king), ale także bardzo małe (modena niemiecka). Niektóre z nich mają trudności w lataniu. Wiele gołębi należących do kuraków, posiada interesujące rysunki i wyjątkowo różnorodne barwy upierzenia.

            Na liście Europejskiej Federacji znajduje się 7 uznanych ras gołębi grupy III.

      Modena angielska

      Modena niemiecka

      Modena włoska

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      sobota, 22 sierpnia 2015 10:01
  • sobota, 13 lipca 2013
    • Książka o gołębiach rasowych

      Manfred Uglorz, Barwny świat gołębi rasowych, Tom I, Jasienica 2014

      Książka pt. Barwny świat gołębi rasowych wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wielu hodowców gołębi, którzy w swojej biblioteczce chcą mięć opracowanie, dotyczące hodowanych przez siebie gołębi, ale bez zbędnych informacji, które dla wielu są interesujące, warte zebrania i utrwalenia, ale dla większości zbędne i nieważne. Chodzi o historię powstawania poszczególnych ras, szczególnie o taką, która – zdaniem wielu hodowców – nie jest pewna, a oparta jedynie na skąpych przekazach i przypuszczeniach. Niewątpliwie praca, w której zebrane zostaną informacje na temat historii gołębiarstwa jest potrzebna, aby przyszłym pokoleniom przekazać informacje historyczne, oparte na źródłach pisanych, lub na ustnych przekazach. Starzy hodowcy umierają i nie­raz zabierają z sobą do grobu wiadomości, które nie powinny ulec zapomnieniu.

           Książka pt. Barwny świat gołębi rasowych jest zbiorem zwięzłych opisów wielu hodowanych ras gołębi rasowych. Nie należy jej traktować jako obowiązujący wzorzec, ponieważ zgodnie z wytycznymi Europejskiej Federacji Gołębi, Drobiu i Królików, wzorzec musi być napisany według ściśle ustalonych reguł i zawierać konkretne dane.

           W książce, obok polskiej nazwy rasy podany został numer, pod którym rasa została zarejestrowana na liście Europejskiej Federacji, zrzeszającej narodowe związki hodowców, zaś bezpośrednio pod polską nazwą podane zostały nazwy w językach urzędowych Federacji, a więc w języku niemieckim, francuskim i angielskim.

           Każdy opis rasy, znajdujący się w książ­ce, zawiera najpierw krótką informację na temat pochodzenia rasy, następnie opis budowy wzorcowego gołębia, należącego do danej rasy. Istotnym elementem opisu jest także wyliczenie odmian barwnych w rasie, krótka ich charakterystyka i opis istniejących rysunków uznanych przez wzorzec danej rasy. Opis rasy kończy się kilkoma uwagami dotyczącymi hodowli rasy. Podana została też średnica obrączki, jaka przewidziana jest dla danej rasy.

           Książka nie zastępuje wzorca. Sędziowie muszą posługiwać się wzorcami oraz instrukcjami – o ile one istnieją – do konkretnych wzorców. Niniejsza książka jest przeznaczona głównie dla hodowców go­łębi, którzy nie są sędziami i dla tych, którzy po jej lekturze zdecydują się hodować gołębie rasowe. Oczywiście książka oparta jest na aktualnych wzorcach gołębi rasowych w języku polskim, niemieckim, angielskim, czeskim, węgierskim i rosyjskim oraz na dostępnych w internecie informatorach Europejskiej Komisji Standaryzacyjnej. 

           Praca pt. Barwny świat gołębi rasowych początkowo była pomyślana jako książka licząca nieco ponad 400 stron. W trakcie jej pisania, ilość stron gwałtownie się zwiększała i okazało się, że ze względów technicznych, lepiej będzie dodać nowe opisy i podzielić ją na trzy części, z których każda liczyć będzie niewiele ponad 200 stron.

           Pierwszy tom pracy Barwny świat gołębi rasowych składa się z Wprowadzenia  i czte­rech rozdziałów. Wprowadzenie zawiera krótką historię udomowienia dzikiego gołębia skalnego oraz zwięzłą historię rozwoju hodowli udomowionego gołębia na terenie Azji i Europy, aby uświadomić hodowcom gołębi, jak bardzo stara jest miłość do gołębi. Ostatnia część pt. Wprowadzenie zawiera kilka uwag, dotyczących selekcji, którą należy przeprowadzić po każdym sezonie lęgowym i wstępnego przygotowania gołębi na wystawę.

           We wzorcach powstałych przed 2006 rokiem brak jest jednolitej terminologii, co utrudnia ich interpretację. Po roku 2006 roku konsekwentnie wprowadza się wcześniej uzgodnione terminy i systematycznie aktualizowane są stare wzorce. Praca ta potrwa jeszcze przez pewien czas. Książka wpisuje się w ten kontekst, a autor jej ma nadzieję, że w najbliższym czasie hodowcy gołębi w całej Polsce posługiwać się będą terminami występującymi we wzorcach i niniejszej książce, głównie na określenie rysunków i kolorów. 

           Pierwszy rozdział tomu I poświęcony jest rasom gołębi należących do grupy I (ufor­mowane). W drugim rozdziale omówione zostały gołębie należące do grupy II (bro­dawczaki), w trzecim należące do grupy III (kuraki), a w czwartym do grupy IV (dęte). Na pierwszej stronie każdego rozdziału znajdują się niezbędne wia­domości na temat danej grupy oraz spis ras, które zostały opisane w rozdziale.

           Książka jest bogato ilustrowana. Nie wszystkie zdjęcia przedstawiają wysokiej klasy gołębie, a więc znajdujących się na nich gołębie nie można traktować jako wzorcowe. Rysunki wzorcowe  gołębi znajdują się we wzorcach.

           Na końcu każdego tomu książki, tej, którą niniejszym oddaję do ręki Czytelników, jak też i tych części, które się dopiero ukażą, Czytelnik znajdzie alfabetyczny indeks ras opisanych w danej części, z podaniem strony, na której rozpoczyna się opis.

           Na końcu części III zamieszczony zostanie wybór najnowszej literatury, publikowanej głównie w języku polskim, niemieckim, czeskim i rosyjskim.

           Zdjęcia gołębi, poddane obróbce graficznej, pochodzą z albumu Zdzisława Jakubanisa, pt. Album gołębi rasowych, Lublin 2013.

      Z Przedmowy

      Kontakt z autorem:

      e-mail: mku841@escobb.com.pl; tel. stacjonarny: 33 8 152 026; kom. 600 236 361

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      sobota, 13 lipca 2013 16:12
  • piątek, 11 stycznia 2013
    • Karier

      Pochodzenie

      Fot. Z. Jakubanis

            Hodowla karierów od dawna cieszy się dużą popularnością. Wiele hodowców uważa, że poza karierami żadna inna rasa nie zasługuje na uwagę. Polska nazwa rasy jest transkrypcją angielskiego słowa carrier, które znaczy tragarz, posłaniec. Nie ma więc ona nic wspólnego z przekonaniem niektórych hodowców i autorów, że wywodzi się ona od słowa karo, czyli tzw. koloru występującego w kartach do gry.

            Kariery – to bardzo stara rasa. Pierwszy opis kariera ukazał się w literaturze hodowlanej  w roku 1735, autorstwa Moor’a.

            Historia powstania kariera jest tak zawikłana i niejasna, jak historia powstania angielskiego dragona. Protoplaści karierów przywiezieni zostali – prawdopodobnie przez Holandię – na Wyspy Brytyjskie z Iranu, Bliskiego Wschodu i Afryki Pół­nocnej. Byli oni materiałem wyjściowym dla wielu ras, głównie dragonów i karierów. W li­te­raturze angielskiej protoplasta kariera i dragona występuje pod nazwą – horseman pigeon (gołąb jeździec). Protoplaści kariera stopniowo byli przekształcani według planu ustalonego przez Anglików. Dzięki licznym krzyżówkom powstał współczesny karier.

            Angielskie kariery pierwotnie były  używane jako gołębie pocztowe, co zachowane zostało w ich nazwie. Takie też było przeznaczenie przodków karierów na Bliskim Wschodzie.

            Po ustabilizowaniu istotnych cech kariera,  bardzo szybko stały się one popularne w całej Europie. Początkowo na kontynencie były bardzo drogie, ale z biegiem czasu stawały się coraz tańsze. Dzisiaj hodowane są we wszystkich krajach Starego Kontynentu.  W okresie potęgi kolonialnej Wielkiej Brytanii zawiezione zostały na wszystkie kontynenty. Poza Europą hodowane są w Ameryce, Azji, Afryce i dalekiej Australii. 

      Budowa

            Karier jest gołębiem rosłym, wysokim, z długą, cienką szyją i dumnie wzniesioną głową. Oczy są żywe i zdradzają dużą inteligencję gołębia.

            Najbardziej charakterystyczna u karierów jest głowa, która jest stosunkowo wąska i dość długa. Ciemię jest płaskie, a tylko część tylna głowy jest zaokrąglona. Długi jest także dziób, a odległość od końca dzioba do środka oka powinna wynosić od 50 do55 mm. U młodych karierów, które nie mają jeszcze rozwiniętych woskówek, wyraźnie widać, że linia czoła i ciemienia jest przedłużeniem linii dzioba. Głowa kariera powinna być noszona poziomo.

            Oczy powinny być koloru od pomarańczowego do czerwonego. Jaśniejsze mogą być jedynie u brązowych i brązowopłowych. U białych są ciemne. U szeków mogą być ciemne lub czerwone, a to w zależności od tego, czy oczy okalają białe, czy też innego koloru pióra. Brwi o delikatnej strukturze powinny być szerokie, jasne, u starszych gołębi trójrzędowe, przyle­ga­ją­ce i dokładnie okalające gałkę oczną. Zarówno ze­wnę­trzna, jak i wewnę­trzna kra­wędź brwi powinna mieć kształt okręgu. Jakiekolwiek załamania są błędem. U mło­­dych ptaków odległość brwi od woskówek powinna być duża, aby w późniejszym wieku ptaka nie stykały się z woskówkami. Ponadto brwi powinny być napięte, bowiem w przeciwnym wypadku wewnętrzna strona brwi staje się zbyt pofałdowana i wygląda jak woreczek na łzy, a co jest niemile widziane.

            Skąd wzięło się przekonanie, że wewnętrzna krawędź brwi powinna mieć kształt rombu? To przekonanie utrwaliło się głównie wśród hodowców Europy Środkowej. Dawne opisy kariera nic o takiej deformacji wewnętrznej krawędzi brwi nie wspominają. Dawne i współczesne  rysunki pokazują oko kariera z brwią w kształcie okręgu.

            E. A. Terlecki w swojej książce pt. Chów gołębi (Lwów 1907), na stronach od 218 do 224 opisuje kariera i umieszcza trzy rysunki. Nie pisze o wewnętrznej krawędzi brwi, że powinna mieć kształt rombu lub karo. Nie wynika to także w przedstawionych rysunków.

             W 1925 roku ukazało się w Würz­burgu 3. wydanie książki Schach­tzabel’a z Halle a. Sale, pt.  Illustiertes Prachtwek sämlicher Tauben – Rassen, w której umieszczony został rysunek grupy karierów z wyraźnym karo w oczach. Rysunek nie przedstawia większej wartości. Występujące na nim gołębie nie przypominają wysoko rasowych karierów, znanych nam z wcześniejszych rysunków. Mają krótkie szyje i niskie nogi. Warto zaznaczyć, że autor opisując kariera, nic nie wspomina o „karo w oku”. Pisze o okrągłych brwiach i zaznacza, że brwi nie powinny się stykać z woskówkami. Być może, że właśnie ten nie najlepszy rysunek zaważył na prze­konaniu niektórych hodo­wców, że karier powinien mieć wewnętrzną krawędź brwi w kształcie karo. I chyba temu rysunkowi dali się zwieść twórcy wzorca kariera,  dotąd obowiązującego w Polsce. Stary wzorzec czeski, z roku 1974 pisze o rombie w oku kariera. Najnowszy wzorzec z roku 2008 mówi o okrągłych pierścieniach brwi u angielskiego kariera.

            Wystarczy się przyjrzeć wzorcowemu rysunkowi kariera, znajdującemu się we wzorcu europejskim, aby przekonać się, że owe karo jest niewskazane. Wiele mówiący jest także rysunek z wzorca australijskiego, na którym wyraźnie widać, że wewnętrzna brew jest okrągła.

             Ulrich Lahme w książce pt. Alles über Rassetauben, B 3. s. 47nn (Reutlingen 2001) pisze, że brwi u kariera nie mogą być gąbczaste i wyglądać jak torebka na łzy.  Horst Schmidt (Warzentaube ind Bagdette, Reutlingen 2006, s. 10nn) domaga się, aby wewnętrzna krawędź brwi dobrze przylegała i obejmowała oko. Jest to zrozumiałe, wszak deformacja, która u starych ka­rierów często jest wynikiem in­fekcji, nie może być regułą we wzorcu. Do deformacji brwi u wszystkich brodawczaków i ba­gdet dochodzi na skutek zaniedbań pielęgnacyjno-hodowlanych. Gołębie z deformacją brwi powinny być karane na wystawach utratą punktów. 

            Bardzo charakterysty­czne u ka­­­rie­ra są woskówki. W pierw­szym roku rozwijają się woskówki na górnej części dzioba, w drugim i trzecim roku zaczynają rozwijać się woskówki także na dolnej części dzioba, aby w czwartym roku objąć cały dziób. Woskówki u wieloletnich gołębi mają kształt orzecha włoskiego.  Przez pierwsze trzy lata woskówki dojrzewają. Najwyższy punkt woskówek powinien się znajdować na środku, są biało przypudrowane. Mocno rozbudowane woskówki po­winny zostać miękkie, a puder na woskówkach nie powinien zatykać otworów nosowych. U wszystkich odmian barwnych dziób powinien być jasny. Nieco ciemniejszy może być u czarnych.  U niebieskich i czarnych dopuszcza się tzw. muszkę na końcu dzioba. 

           Dopiero po czwartym roku życia kariery mają w pełni rozwinięte woskówki, później – z biegiem lat – stają się bardzo wielkie, utrudniające wychowanie młodych. Przy ocenie karierów, jak przy ocenie indianów, dragonów i innych brodawczaków,  powinno się więc brać pod uwagę wiek gołębi.                                        

            Kariery mają dość długi tułów, plecy płaskie i lekko opadające i tworzące z ogonem jedną linię. Szyja musi być długa i smukła, przy tułowiu tylko lekko poszerzona, możliwie pionowo wznosząca się, bez węzła bagdetowego.

            Kariery mają pierś umiarkowanie szeroką i mostek nieco wysunięty do przodu.

            Skrzydła są silne, długie, dobrze przykrywające plecy, w ramionach nieco wysunięte do przodu. Lotki nie powinny dotykać ogona, a także nie krzyżować się z sobą.

            Ogon musi być długi, dobrze zwarty.  Nie może dotykać podłoża.

            Nogi są silne, długie, nieupierzone, w stawie skokowym możliwie zgięte, uda dobrze uwydatnione, palce dobrze rozwarte. Skrzydła, uda i piersi są dobrze umięśnione. Słabe jest jednak upierzenie karierów, jak zresztą u wielu dawnych ras używanych do przenoszenia wiadomości. 

      Kolory i rysunek

            Kariery występują w następujących kolorach: białym, czarnym, brązowym, czekoladowym (dun), czerwonym, żółtym, niebieskim, niebieskopłowym, czerwonopłowym, żółtopłowym, brązowopłowym. Znane są także niebieskie grochowe. Często kariery występują z rysunkiem szekowatości. Szeki mogą występować we wszystkich powyżej wymienionych kolorach. Kolory powinny być intensywne i czyste. Niezwykłą intensywnością barwy cechują się czarne kariery. Jednakże przy ocenie na wystawach najważniejsza nie jest barwa upierzenia karierów, ani rysunek, lecz ich budowa. Hodowca powinien dążyć do wyhodowania gołębi o intensywnych kolorach, jak też dążyć, aby linie pomiędzy kolorami u szeków były wyraźne.

      Warto wiedzieć

            Kariery mogą być hodowane zarówno w wolierze, jak i w wolnej hodowli. Obecne karieray zatraciły dawny zmysł orientacji w terenie i dlatego często się gubią, jak również padają ofiarami drapieżników. Najbardziej cenne okazy hodowcy trzymają w wolierach.

            Ze względu na to, że kariery są gołębiami dużymi, przede wszystkim wysokimi, przeto potrzebują dużych boksów do gniazdowania. Właściwie kariery powinny samodzielnie wychowywać swoje młode i nie powinna zachodzić potrzeba posługiwania się mamkami. Jednak stare gołębie mają bardzo silnie rozwinięte woskówki, przeto lepiej wieloletnie gołębie parować z młodymi. Wielu hodowców karierów wypracowało sobie własny model hodowli i pozyskiwania młodych gołębi.

            Kariery wymagają dość dużo dobrej karmy, w której powinno być różne ziarno. Niezbędny jest stały dostęp do dodatków mineralnych. Brak minerałów bardzo szybko można zauważyć. Młode kariery wówczas nie upierzają się należycie, a stare mają trudności z właściwym przepierzeniem. Hodowca powinien stałe kontrolować stan woskówek i brwi. Nie mogą być one zabrudzone, aby nie rozwijały się w nich drobnoustroje i nie dochodziło do deformacji tych charakterystycznych dla rasy znaków.

            Karierom nakładamy obrączki o średnicy 9 mm.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      piątek, 11 stycznia 2013 17:11
  • niedziela, 23 grudnia 2012
  • czwartek, 15 listopada 2012
    • Angielska mniszka

            Od dawna, w różnych częściach Europy hodowane były niewielkie białe gołębie typu lotnego, z kolorowym ogonem, lotkami pierwszego rzędu, głową i śliniaczkiem. Hodowcom kojarzyły się z mniszkami, noszącymi biały strój zakonny. Nazywano je więc zakonniczkami, lub zakonnikami (jeptiška, монах, Nönchen, Nonnen). Niemcy przypisują sobie wyhodowanie zakonniczek typu kontynentalnego. Dawniejsza literatura czeska podaje, że zakonniczki są pochodzenia polskiego. W polskiej literaturze panuje milczenie, chociaż dawniej, a czasem jeszcze obecnie gdzieniegdzie spotyka się w naszym kraju zakonniczki, które są większe od niemieckiej zakonniczki i mają nieco dłuższy dziób. Na pewno nie są to angielskie mniszki, bowiem ich koronki wyraźnie różnią się od koronek angielskich mniszek; są także smuklejsze od nich.

          Angielska mniszka powstała – jak nazwa wskazuje – w Anglii. Jej poprzednikami są zakonniczki dawnego typu, hodowane w różnych częściach Europy. Anglicy ukształtowali swoją zakonniczkę według własnego upodobania. Jeśli obecnie na kontynencie hodowane są głównie zakonniczki typu niemieckiego, to na wyspach brytyjskich, a także w Ameryce Północnej oraz w Australii hoduje się mniszkę angielską.

           Pierwsze mniszki angielskie przywieziono do Niemiec z Holandii w 1953 roku. Klub hodowców mniszek angielskich założono w Niemczech w 1992 roku. W Polsce hodowane są rzadko.

      Budowa

           Mniszka jest gołębiem o dość silnej i zwartej budowie. Chociaż zalicza się ją do grupy 9, to jednak swoją budową znacznie różni się od pozostałych gołębi lotnych. Jeśliby wziąć pod uwagę tylko korpus, to przypomina mniszka angielska niektóre gołębie z grupy 5 – barwne. Długi i wąski korpus uważa się za bardzo duży błąd. Pierś mniszki angielskiej powinna być szeroka, nieco wysunięta do przodu, szyja zaś niezbyt długa i łagodnie zwężająca się w kierunku głowy. Ze względu na charakterystyczną koronkę, wydaje się być nawet masywna. Angielska mniszka stoi na nieco mniejszych niż średniej długości mocnych nogach. Uda powinny być dobrze upierzone. Do tego relatywnie masywnego korpusu dopasowana jest głowa, o stosunkowo szerokim, zaokrąglonym czole, płaskim, nieco wydłużonym ciemieniu, z bogatą koronką bez rozet, ale też bez luk i ubytków. Nie może w niczym przypominać muszlowatej koronki niemieckiej zakonniczki.  Pióra koronki mniej więcej na wysokości dolnej krawędzi brwi rozchodzą się równomiernie do tyłu, w górę i w dół. Dzięki temu koronka jest bogata, pełna i jest prawdziwą ozdobą mniszki. Odnosi się nawet wrażenie, że mniszka angielska ma grzywę.  

           Dziób mniszki angielskiej jest nieco dłuższy niż u zakonniczki niemieckiej, ale mniej niż średniej długości, stosunkowo gruby. Cienki i długi dziób uważa się za wadę. Dziób z czołem powinien tworzyć kąt nieco powyżej dziewięćdziesiąt stopni. Zbyt duży kąt rozwarty jest niepożądany.

           Woskówki są bardzo delikatne, dość szerokie, biało przypudrowane, oko perłowe, otoczone delikatną brwią. U czarnych, niebieskich i srebrnych dziób i brwi powinny być prawie czarne, lub ciemnoszare. Mniszka brązowa ma dziób koloru rogowego. Mniszki czerwone i żółte mają zaś dziób od cielistego do jasno rogowego, także brwi od cielistego do czerwonego koloru.

           Skrzydła muszą być bardzo szerokie, silne o dużej powierzchni nośnej. Lotki spoczywają na niezbyt długim ogonie, który powinien tworzyć z plecami jedną linię. Plecy w okolicach ramion są szerokie, następnie delikatnie zwężają się i nieco opadają.

      Upierzenie, rysunek i kolory

           Upierzenie powinno być bogate, pióra delikatne w dotyku, szerokie, nieco luźne, szczególnie w koronce na szyi.  Podstawowym kolorem jest śnieżna biel. Kolorowa jest głowa, bardzo szeroki i dobrze zaokrąglony śliniak, ogon oraz od siedmiu do dwunastu lotek. Sześć lotek nie jest dużym błędem, a gołębie z taką ilością lotek należy kojarzyć z gołębiami, mającymi dwanaście lotek kolorowych. Anglicy preferują mniszki z dziewięcioma lotkami barwnymi. Polski wzorzec dopuszcza mniszki angielskie w kolorze czarnym, niebieskim, czerwonym, żółtym i brązowym. W Niemczech od 2003 roku hodowane są także mniszki srebrne.

           W Anglii, Północnej Ameryce i Australii hodowane są mniszki w znacznie większej gamie kolorów. Wzorzec angielski mówi także o kolorze czerwonym recesywnym, czekoladowym (Dun), khaki, popielato-czerwonym, popielato-żółtym, grizli, indygo, o izabelach, o upierzeniu andaluzyjskim. (Zainteresowanych odsyłamy na stronę: www.freewebs.com/nunclub/)

       Posłowie

      Należy ubolewać, że nie ma już prawie w Polsce dawnej polskiej zakonniczki, jak zresztą innych ras polskich  (np. turczyna, kaliny i innych). W rosyjskiej książce pt. Голубеводсво znajduje się zdjęcie mnicha, który trochę przypomina naszą, dawniej hodowaną zakonniczkę. Interesujące, że autorzy tej książki nie podaje pochodzenia mnicha przedstawionego na stronie 143. W czeskim zbiorze wzorców ras gołębi z roku 1974, umieszczone zostało zdjęcie jeptiški, która nie przypomina niemieckiej zakonniczki. Znajduje się tam informacja, że jest to jeptiška polska. Zresztą można taką informację znaleźć jeszcze w innych czeskich publikacjach.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 listopada 2012 19:23
  • środa, 19 września 2012
    • Garłacz górnośląski koroniasty

      Garłacz górnośląski koroniasty

           Na Górnym Śląsku, niezależnie jaka przeważała w różnych regionach ludność, polskojęzyczna czy niemieckojęzyczna, na podwórkach bogatych i mniej bogatych rolników oraz w osiedlach robotniczych królowały gołębie, które dzisiaj nazywamy garłaczami górnośląskimi koroniastymi. Górny Śląsk jest ich ojczyzną. Tu można było niemal wszędzie słyszeć ich charakterystyczne klaskanie skrzydłami w czasie lotu.

           Górnośląski garłacz koroniasty jest gołębiem typu wiejskiego. Niemalże we wszystkich publikacjach tak jest postrzegany i klasyfikowany. Miał silną konkurencję w postaci stawaków, a na ziemi cieszyńskiej gąsek cieszyńskich, które prawie wymarły. Pomimo ostrej konkurencji zwyciężył i jest obecnie hodowany daleko poza Górnym Śląskiem, a mianowicie w Niemczech, Austrii, Holandii, Danii, Czechach i Słowacji, a nawet w Stanach Zjednoczonych Ameryki.  

      Pochodzenie

           Odpowiedź na pytanie o pochodzenie górnośląskiego garłacza koroniastego nie jest prosta. Oczywiście, Górny Śląsk jest ojczyzną garłacza koroniastego – odpowie każdy hodowca tych gołębi. Ale czy można dać bardziej uściśloną odpowiedź?

           W niemieckim wzorcu gołębi rasowych garłacz górnośląski koroniasty nazwany jest: Starwitzer Flügelsteller. W dawniejszych opisach spotykamy się z poglądem, że garłacz górnośląski został wyhodowany w miejscowości Starwitz. Dzisiaj unika się takiej odpowiedzi. Owszem znana jest miejscowość Starrwitz. W 1936 roku nadano tej miejscowości nową nazwę –  Waldreuth. Czy to możliwe, aby od nazwy tej bardzo małej miejscowości na zachodnich rubieżach Górnego Śląska (w latach 30-tych XX wieku mieszkało w niej mniej niż 300 osób) pochodziła nazwa gołębia, który od bardzo dawna hodowany był na całym Górnym Śląsku? Wydaje się to mało prawdopodobne, ze względu na wielką popularność garłaczy górnośląskich koroniastych na całym Górnym Śląsku i to już na początku XX wieku.

           Nazwa Starwitzer  Flügelsteller nie pochodzi też od nazwiska hrabiego Strachwitza ze Strzelc Opolskich (zob, Fauna & Flora, luty 02/2009, s. 9) wszak trudno wywieść od nazwiska Strachwitz słowo Starwitzer. Końcówka „er” dodana do słowa Starwitz wskazuje raczej na nazwę miejscowości.           

           Często powtarzana jest teoria, że nazwa Starwitzer pochodzi od słowa Starost, czyli starosta. Początek tego poglądu należy widzieć w artykule opublikowanym w Geflügel-Börse nr 29 (z dnia 9 kwietnia 1935 r.). To wielce dyskusyjna teoria, której nie da się uzasadnić ani lingwistycznie, ani na podstawie tzw. ludowej etymologii, ponadto wielce wątpliwy jest pogląd, że rasa powstała w dzielnicy Bytomia, w Rozbarku, wszak wtedy gołąb powinie nazywać się Rosseberger Kröpfer, lub Rosseberger Flügelsteller.  

           Nie wydaje się, aby przy obecnym stanie wiedzy na temat pochodzenia garłacza górnośląskiego koroniastego, można by było ustalić dokładne miejsce powstania tej popularnej rasy na Śląsku i nie tylko na Śląsku. W czasie powstawania tej rasy nie prowadzono żadnych zapisków. Jest to bardzo stara rasa, która powstawała powoli na całym Górnym Śląsku, dzięki wymianie gołębi pomiędzy hodowcami-rolnikami na targach w Pszczynie, Rybniku, Raciborzu i dalej na Zachód. Poszukiwane były młódki, które sprzedawano na targach w celach konsumpcyjnych. Przez ciągłą wymianę materiału hodowlanego dochodziło do ujednolicenia hodowanych garłaczy koroniastych.

           Garłacze górnośląskie koroniaste były hodowane głównie na wsiach i peryferiach osiedli robotniczych i nie wszędzie hodowano wszystkie odmiany barwne. W niektórych miejscowościach hodowano jednokolorowe, głównie czarne, czerwone i białe, w innych zaś płowe i szymle. Wszystko w zależności od upodobań hodowców.

           Ale skąd wzięła się nazwa Starwitzer? Przede wszystkim nie wszędzie garłacze koroniaste były tak nazywane. Nazywano je też na Śląsku sztajfami, a więc gołębiami wyprostowanymi, paradnymi i dumnymi. Od tej nazwy wywodzi się występująca czasem – zupełnie błędna – nazwa sztaficer. Nazywano je także stawokami czubatymi, a więc stawakami koroniastymi.

           Nie można pominąć jeszcze jednej nazwy, bardzo ciekawej i oryginalnej. Garłacze koroniaste nazywano także – głównie na wsiach – sztalwicerami (zapis fonetyczny). Skąd ta nazwa? Ta dość tajemnicze brzmiąca nazwa składa się z dwóch słów: Stall (stajnia) oraz Witzer (Witzler = żartowniś, błazen, dowcipniś itp.). Rolnicy swoje sztalwicery trzymali głównie w stajniach i w budkach zawieszonych na budynkach gospodarskich. Czy Starwitzer jest nazwą utworzoną od sztalwicer? Tego nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, ale być może, że nazwa Starwitzer jest pochodną nazwy sztalwicer, i powstała na skutek niezrozumienia tej śląskiej gry słów. Nie ulega jednak wątpliwości, że rasa garłacza górnośląskiego koroniastego powstawała na Górnym Śląsku przez długi okres czasu i jest perłą śląskiej ziemi. Klaszczące sztalwicery, czy sztajfy, dumnie kroczące po podwórzu stawoki czubate, były radością ciężko pracujących tu rolników i górników śląskiej ziemi.  

           O śląskości górnośląskiego garłacza wskazuje sama jego nazwa: garłacz, wszak w literackim języku występuje gardłacz. Ale słowo garłacz już się przyjęło i występuje w słownikach ortograficznych.

           Polska nazwa garłacza górnośląskiego koroniastego unika dyskusji na temat pochodzenia garłacza koroniastego. Uznaje Górny Śląsk za ojczyznę tego garłacza i uwypukla jedną jego cechę, a mianowicie obligatoryjne występowanie koronki na głowie. Niemiecka nazwa zachowuje pamięć o sposobie lotu górnośląskiego garłacza. Niestety wiele garłaczy górnośląskich ze względu na hodowlę wolierową i domieszkę krwi innych garłaczy w latach powojennych, głównie w Niemczech, utraciło charakterystyczny sposób lotu.    

           Po II wojnie światowej na skutek przesiedleń wielu hodowców sztalwicerów udało się na Zachód, czasem z częścią swojego inwentarza żywego, w tym również gołębi. Na ludzkiej tragedii skorzystał garłacz koroniasty. Znacznie rozszerzył się krąg zainteresowania garłaczem oraz terytorium, na którym go hodowano. W Niemczech (RFN), dokąd udało się wielu przesiedleńców wzrastała liczba hodowców garłacza koroniastego. W Groß Bieberau 22 października w 1957 roku powstał klub hodowców górnośląskich garłaczy koroniastych. Założycielami klubu byli: Gerhard Volkmaar, Siegfried Schorsch oraz Philips Hartmann. W 1963 roku powstał klub garłacza górnośląskiego w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Po upadku muru berlińskiego, hodowcy niemieccy zjednoczyli się w 1990 roku. Od 2009 roku funkcjonuje Międzynarodowy Klub Garłacza Górnośląskiego Koroniastego (Internationaler Starwitzer Club e.V), na czele którego stoi Matthias Beutel z Niemiec. Do klubu tego należy kilku hodowców garłacza górnośląskiego koroniastego z Polski.

      Budowa

           Europejski wzorzec opisuje garłacza górnośląskiego koroniastego następująco: Smukły, elegancki, silny garłacz o wyprostowanej i swobodnej postawie, z zaokrągloną koronką (muszlowatą). Tylna partia korpusu krótsza niż przednia, harmonijna we wszystkich partiach. Żywy temperament, w czasie lotu na przemian klaszcze skrzydłami i wznosi je pionowo do góry. Niestety – jak zostało to powiedziane powyżej – wiele garłaczy górnośląskich zatraciło dawny sposób latania. Garłacze koroniaste zostały też nieco przekształcone. Obecnie mają one nieco wyższe nogi.

           Garłacz górnośląski w całej okazałości prezentue się wówczas, kiedy stoi wyprostowany z napełnionym powietrzem wolem. Wtedy rzuca się w oczy dość długa szyja, napełniona powietrzem w kształcie gruszki i głowa, która powinna być podłużnie zaokrąglona, z wypełnionym czołem, z szeroką, pe­łną, dobrze zaokrągloną z bogatą w pióra koroną z ro­ze­tami. Jeśli koronka u garłacza górnośląskiego jest zbyt wąska, zbyt nisko osadzona i bez rozet – to mamy do czynienia z gołębiem z poważną wadą.

           Oczy garłacza górnośląskiego muszą być perłowe, nawet u gołębi całkowicie białych. Jedynie u odmiany srokatej oczy mogą być ciemne, co wskazuje na domieszkę krwi garłaczy o sroczym ubarwieniu. Oczy otoczone są wąską brwią koloru od cielistego do czerwonego. Dawniej hodowcy śląscy tolerowali tylko garłacze z brwią cielistą. Dziób we wzorcu opisany został następująco: „Względnie długi, niezbyt mocny, ciemny u nie­bie­skich, koloru cielistego u je­dnobarwnych i srok (u czarnych do­pu­szczalna muszka). U pozostałych odmian barwnych od ciemno do jasno rogowego (u grochowych niebieskich, czerwonopłowych, szymli niebieskich i czerwonych cie­mno rogowy, u niebieskopłowych i grochowych niebieskopłowych jasno rogowy). U różnych wariantów gołębi koloru żółtego należy dążyć do możliwie jasnego dzioba. Woskówki muszą być gładkie i nie mogą nawet u osobników starych odstawać.

           Głowa garłacza górnośląskiego koroniastego osadzona jest na możliwie długiej szyi, lekko wygiętej ku tyłowi. Im szyja jest dłuższa tym gołąb jest wartościowszy, bowiem wymaga się, aby wole było duże. Kiedy napełnione jest powietrzem, powinno mieć formę odwróconej gruszki. Ponadto powinno sięgać wysoko, tak, aby dziób spoczywał na wydętym wolu. Przy wydętym wolu, wole nie może być za duże lub za miękkie.

           Poszczególne elementy tułowia muszą być harmonijnie zbudowane. Wymaga się więc, aby pierś była pełna, jednakże niezbyt szeroka, mostek zaś długi, bowiem tylko wówczas garłacz koroniasty może przyjąć właściwą pozę. W związku z tym plecy muszą być też długie, lekko wklęsłe, a ramiona niezbyt szerokie i wypełnione. Nie mogą wystawać, aby nie została złamana linia nadętego garłacza.

           Gołąb, którego cechuje specyficzny lot, mocne skrzydła, szerokie lotki, które czasem są nieco uszkodzone. Nie jest to wadą, lecz wskazuje, że mamy do czynienia z gołębiem, który zachował swoje specyficzne zachowanie w locie. Wymaga się, aby skrzydła były przylegające do tułowia, spoczywały na ogonie i nie krzyżowały się na wąskim, zwartym i nie dotykającym podłoża ogonie. Linia pleców i ogona może być bardzo delikatnie wygięta. Silnie wygięta linia wskazuje na dużą domieszkę obcej krwi, np. garłacza słowackiego. Jeśli garłacz górnośląski koroniasty ma mieć elegancką i dumną postawę, wówczas linia korpusu nie może sprawiać wrażenia, że mamy do czynienia z gołębiem ociężałym.   

           Nogi, zresztą nie tylko nogi, są przedmiotem sporu między bardzo starymi hodowcami garłaczy górnośląskich a większością hodowców garłaczy. Obecnie wymaga się, aby nogi były średnio długie. Starzy hodowcy byli przekonani, że nogi powinny być mniej niż średniej długości. Pierwsi twierdzą, że garłacze koroniaste przez wydłużenie nóg straciły wiele ze swojego piękna, drudzy zaś, że wiele zyskały. W każdym bądź razie nogi powinny być szeroko rozstawione, co wzmacnia ich dumną postawę, zawsze bezwzględnie gładkie.

           Bardzo ważna jest struktura upierzenia. Upierzenie musi być rozwinięte i gładko przylegające do korpusu.

      Rodzaje kolorów i rysunek   

           Garłacze górnośląskie koroniaste występują w bogatej palecie kolorów. Wszystkie kolory powinny być nasycone i czyste. Znane są następujące odmiany barwne:  czarne, białe, czerwone, żółte, niebieskie z czarnymi pa­sami, niebieskie bez pasów, niebieskopłowe z ciemnymi pasami, niebieskopłowe bez pasów, czerwonopłowe i żółtopłowe. U niebieskich i niebieskopłowych bez pasów nie może na tarczach skrzydeł występować rdza, a kolor powiniemy być równo rozłożony. Należy też dążyć, aby kolor niebieski pokrywał całe plecy. U niebieskich i niebieskopłowych z pasami, pasy powinny być niezbyt szerokie, czyste, przez całą szerokość skrzydeł i możliwie równolegle biegnące.

           Czasem w hodowlach pokazują się ciemnoniebieskie gołębie, które nie powinny być likwidowane ze względu na brak takiego koloru we wzorcu. Mogą stanowić one rezerwuar barwy przy krzyżówkach z niebieskimi szymlami.

           U gołębi niebieskich, niebieskopłowych, czerwonopłowych i żółtopłowych może też występować grochowatość, jednakże ciemniejsze plamki muszą być równomiernie rozłożone.

           Niektóre, wyżej wymienione odmiany barwne (czarne, niebieskie z czarnymi pasami, niebieskie bez pasów, grochowe niebieskie, czerwone i żółte) mogą też występować z białymi lotkami. Tolerancja w ilości lotek jest dość duża. Białolote mogą mieć od 4 do 9 białych lotek pierwszego rzędu, jednakże nie może być dużej różnicy białych lotek w skrzydłach. Dopuszczalna jest jedynie różnica dwóch lotek. Najlepiej jest, kiedy w skrzydłach występuje po 6 lub 7 lotek.  

           Bardzo popularne są szymle (słowo szymel pochodzi od niemieckiego słowa schimmelpleśń), które występują w następujących odmianach: niebieskie, niebieskopłowe, czerwonopłowe i żółtopłowe. Ze względu na popularność odmian szymlowatych należy bliżej opisać poszczególne odmiany. U szymla niebieskiego podstawowy kolor powinien być delikatny, a szymlowatość dobrze rozłożona. Szyja i głowa u niebieskiego szymla powinna być szaroniebieska, delikatnie niebiesko połyskująca, delikatnie oszroniona z zielonkawym połyskiem. Pas w ogo­nie oraz pasy na skrzydłach powinny być czarne, lotki ciemne.

           U niebieskopłowych szymli z powodu rozrzedzenia koloru, barwa powinna być jasno niebieskoszara, głowa srebrzystoszara,  pas w ogonie oraz pasy na skrzydłach ciemne, Pożądane są również ciemne lotki.

           Okazale prezentują się czerwonopłowe szymle. Kolor głowy powinien być śmietankowy, tarcze skrzydeł białawe i czyste, za to pasy na skrzydłach intensywnie czerwone (czerwonowinne) i wyraźnie wyróżniające się od jasnego tła. Również szyja powinna być koloru czerwonego wina,  ale pokryta delikatnymi, intensywnie kolorowymi zielonkawo połyskującymi plamkami, obramowanymi białą szymlowatością. Rysunek ten jest lepiej widoczny przy wydętym wolu. U czerwonego szymla lotki są prawie białe, jednakże przy stosinie musi występować czerwona pigmentacja. Dawniej hodowcy śląscy wymagali, aby u czerwonego szymla na ogonie występował czerwony pas, tzw. kranc. Współczesny wzorzec wymaga, aby nie występował on na ogonie. Szczegół ten jest kością niezgody między starszymi śląskimi hodowcami a hodowcami niemieckimi. Ślązacy są przekonani, że ciemny, czerwony pas na ogonie powoduje harmonijne rozłożenie kolorów u czerwonopłowego szymla, przez to odmiana staje się bardziej atrakcyjna i wizualnie piękniejsza.

           U żółtopłowego szymla występuje także rozrzedzenie kolorów, przeto kolor korpusu jest delikatnie śmietankowy, a czerwony kolor na szyi i pasach zastąpiony nasyconym kolorem żółtym.

           Głowa u szymli powinna być jasna, wyraźnie odróżniająca się od koloru szyi. Wadą u szymlowatych jest nierównomierny rysunek szyi, nieczysty i nierównomierny kolor dolnej części piersi, brzucha (czasem o odcieniu niebieskim) i tarcz. Wada ta występuje dość często u gołębi o zbyt jasnych dziobach.

           U odmiany sroczej głowa, skrzydła, uda i brzuch są białe, pozostałe upierzenie, w tym także dolna część pleców oraz klin są kolorowe. Dopuszczalna jest kolorowa plamka na czole. Gołębie o sroczym rysunku występują w następujących kolorach: czarnym, niebieskim, czerwonym i żółtym.

           Garłacze górnośląskie koroniaste powinny być w pełnym tego słowa znaczeniu gołębiami o tygrysim rysunku, to znaczy niezbyt liczne białe pióra muszą występować na kolorowym tle, a mianowicie czarnym, niebieskim, czerwonym i żółtym. Lotki i pióra w ogonie muszą być obowiązkowo kolorowe.

      * * *

           Na zakończenie należy zapytać: Czy hodowla garłaczy górnośląskich koroniastych jest łatwa, czy też trudna. Starzy hodowcy śląscy pamiętają czasy, w których od jednaj pary sztalwicerów można było w ciągu roku uzyskać z łatwością ponad 10 młodych gołębi. Dzisiaj w hodowli garłacza koroniastego występują dość poważne trudności. Spadła płodność gołębi, ale za to kolory odmian barwnych są bardziej dopracowane.  Jednakże trudno dzisiaj zobaczyć na wystawach tak piękne czarne i czerwone garłacze koroniaste, jakie w latach 50-tych można było spotkać w wiejskich hodowlach sztalwicerów.

           Garłacze górnośląskie koroniaste należy karmić w  miarę regularnie i niezbyt obficie, aby nie doprowadzić do zapalenia wola. Muszą też mieć garłacze koroniaste stały dostęp do mieszanek mineralnych i wody. Przegłodzone łapczywie pobierają ziarno, co dla nich może zakończyć się chorobą i śmiercią.

           Bardzo ważna w hodowli śląskich sztalwicerów jest znajomość ich genetyki, głównie praw dziedziczenia kolorów.

           Garłaczom górnośląskim koroniastym nakładamy obrączkę o przekroju8 mm.

           Obecnie garłacze górnośląskie koroniaste w Polsce spotyka się w wielu hodowlach. W kole bielskim gołębie te hodują: Henryk Strach, Krzysztof Kulak, Jan Pieczonka, Kazimierz Majer, Zygmunt Herok, Waldemar Klimczak, Wojciech Panek, Zygmunt Nowak, Remigiusz Pałka.  

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      środa, 19 września 2012 07:04
  • wtorek, 28 grudnia 2010
    • Turgawski mnich

      Gołębie należące do grupy 5. można podzielić według pochodzenia, ale także według charakterystycznego dla danych grup rysunku. Bardzo ciekawy rysunek posiadają tzw. mnichy. Gołębie o białej głowie, lotkach i ogonie, a także łapciach, jeśli takie posiadają, nazywają hodowcy mnichami. Pozostałe części upierzenia u mnichów są najczęściej czarne, czerwone, żółte i niebieskie. Do grupy gołębi barwnych o rysunku mnisim zaliczamy mnichy saksońskie, turyńskie, aż dwie rasy mnichów południowoniemieckich oraz mnichy turgawskie. Rysunek mnisi posiadają także niektóre gołębie należące do innych grup, np. białogłówka gąbińska, oraz białogłowa elbląska. W Niemczech od XVIII wieku hoduje się turkoty bernburskie, które mają również rysunek zwany mnisim. Jednakże mnichami nazywamy jedynie gołębie należące do grupy 5.

      Pochodzenie

           Mnichy turgawskie wyhodowane zostały w Szwajcarii, w Turgawii, a więc w kantonie graniczącym z Niemcami. Wyżej zostało już zasygnalizowane, że w południowych Niemczech także hodowane są od dawna obok mnichów łapciastych mnichy gładkonogie. Trudno dzisiaj rozstrzygnąć, które z mnichów, turgawskie, czy południowoniemieckie bez łapci są starsze. Być może, że hodowcy z Szwajcarii i z południowych Niemiec zaczęli hodować gładkonogie mnichy w tym samym czasie, rywalizując między sobą. Bardziej na północ, a mianowicie w Turyngii pracowano również nad wyhodowaniem mnichów. Turyńskie mnichy czubate (są także bez czubów) wykazują wielkie podobieństwo do mnichów hodowanych bardziej na południu. Duża liczba hodowców gołębi barwnych w Niemczech przyznaje się, że ma kłopoty z identyfikacją tych trzech ras mnichów czubatych i bez łapci.

           Źródła podają, że mnichy turgawskie wyhodowane zostały ze szpaków o rysunku mnicha przez krzyżowanie ich z gołębiami hodowanymi w Turgawii. Pogląd ten wydaje się prawdopodobny, bowiem turgawskie mnichy w budowie nieco przypominają szpaki o rysunku mnisim.

      Budowa

           Turgawskie mnichy są dobrze zbudowanymi gołębiami typu polnego, eleganckimi, pełnymi temperamentu, chętnie fruwającymi, chociaż niezbyt dużymi.

           Patrząc z boku wyraźnie dostrzegalna jest harmonia między budową głowy i korpusu. Głowa jest delikatna, nieco wydłużona, a czoło stromo opadające. Płaskie czoło jest dużym błędem. Oczy – jak u wszystkich gołębi o rysunku mnisim 5. grupy – są ciemno brązowe, wyraźnie widoczne na tle białej części głowy. Obramowane są delikatnymi, wąskimi brwiami, które mogą być jasnocieliste, ale także o różnej tonacji bladej czerwieni. Natomiast dziób musi być zawsze koloru jasnocielistego. Osadzony jest w głowie niemalże pod kątem prostym. Linia między dolną a górną częścią dzioba biegnie przez dolną krawędź oka. Woskówki nawet u gołębi starych obowiązkowo muszą być delikatne i jasne.

           Harmonijnie zbudowana głowa osadzona jest na średniej długości, smukłej szyi, zaś dobrze wykrojone podgardle harmonizuje z podniesionym czołem. Wysmukła szyja przechodzi w niezbyt szeroką, ale wyraźnie zaokrągloną pierś. Do wydłużonego, wysmukłego, lekko opadającego tułowia przylegają dobrze zwarte skrzydła, zawsze gotowe do lotu. Plecy tworzą z umiarkowanie długim ogonem jedną linię. Obwisłe skrzydła, jak i słaby, wątły korpus uważa się za duże błędy.

           Cały korpus mnichów turgawskich osadzony jest na niezbyt wysokich i nieupierzonych nogach. Upierzenie turgawskich mnichów powinno być sprężyste, przylegające do tułowia, piersi, szyi i głowy. Na głowie wysoko osadzony jest dobrze zwarty i wyraźnie spiczasty czubek. Pióra z tyłu szyi aż po czubek tworzą „ostry” grzebień, charakterystyczny dla wielu ras szwajcarskich. Krzywy i otwarty czubek, oraz przerywany i przeźroczysty grzebień zalicza się do dużych błędów.

      Rysunek i kolory

           Mnich turgawski posiada białą głowę, od ośmiu do dziesięciu białych lotek pierwszego rzędu oraz sterówki w ogonie, pióra w klinie i na pokrywie ogonowej. Pozostałe pióra są kolorowe, a granice między piórami kolorowymi a białymi powinny być wyraźne i proste. Linia oddzielająca białą głowę od kolorowej szyi przebiega w kształcie łuku około 1 cm poniżej dzioba, biegnie równolegle po obu stronach głowy przez środek podgardla, pod oczami aż do końca czubka.  Mniej niż osiem lub więcej niż dziesięć białych lotek, więcej niż jedno białe pióro w skrzydełku (pióra kciuka) są dużymi uchybieniami w rysunku.

          Jeśli południowoniemieckie mnichy występują jedynie w kolorze niebieskim (z białymi pasami, lub bez pasów oraz biało łuskowate), to mnichy turgawskie znane są w liczniejszej palecie kolorów. Hodowane są mnichy czarne, brązowe, czerwone, żółte, niebieskie bez pasów, wszystkie także z białymi pasami lub biało łuskowate, niebieskie z czarnymi pasami, oraz niebieskie grochowe.

           Wymaga się, aby wszystkie kolory były równomiernie nasycone i czyste, przede wszystkim równo rozłożone na skrzydłach, bez ciemniejszych lub jaśniejszych plam. Również pasy muszą być czyste, biec równolegle przez całą szerokość skrzydeł. Białe pasy u niebieskich mają czarne obrzeżenie od strony ogona. Grochowe i biało łuskowate powinny mieć możliwie równy rysunek na tarczach skrzydeł. Matowy i nieczysty kolor uznawany jest za bardzo duży błąd. Także błędem są ubogie w kolor plecy, lub nierówne cięcie między bielą a kolorem w okolicy odbytu, natomiast  dopuszczane jest nieco białych piór powyżej ud. Do wad zalicza się rdzę na pasach u gołębi pasiastych, na tarczach u grochowych i biało łuskowatych, a także pokazujący się trzeci pas.

           Przy ocenie gołębi niebieskich należy zwrócić uwagę na płeć ocenianych zwierząt, bowiem samice mają wyraźnie ciemniejszy kolor od samców. Jeśli nie weźmie się pod uwagę płci ocenianych ptaków, wówczas część gołębi niebieskich może zostać oceniona niewłaściwie.

      Hodowla

           Turgawskie mnichy są gołębiami ruchliwymi, dobrze fruwającymi, płochliwymi, zawsze czujnymi, zdecydowanie reagującymi na zagrożenie. Ale można je trzymać także w wolierach, tym bardziej, że nie mają usposobienia awanturniczego. Są miłym obiektem do obserwacji, szczególnie w okresie lęgowym. Jeśli nie zachodzi potrzeba, to lepiej je nie chwytać do rąk.

           Turgawskie mnichy ze względu na ich temperament powinny być szczególnie starannie przygotowywane do wystawy, przyzwyczajane do klatek wystawowych i bliskości nieznanych im osób, aby spłoszone nie obijały się o ściany klatek.

           Przy kojarzeniu gołębi w pary wymagane jest przestrzeganie pewnych zasad, a mianowicie należy kojarzyć gołębie zgodnie z kolorem. Ale można kojarzyć gołębie żółte z czerwonymi, także z brunatnymi. Łuskowate natomiast lepiej kojarzyć z gołębiami o jednolitych tarczach. Po skojarzeniu niebieskich z czarnymi gołębiami otrzymamy w pierwszym pokoleniu gołębie o niezbyt czystych kolorach.

           Dorosłe gołębie są troskliwymi rodzicami, a ich potomstwu nakładamy obrączkę o przekroju 8 milimetrów. 

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 grudnia 2010 10:24
  • piątek, 03 grudnia 2010
    • Lucerneńskie złotopierśne

      Pochodzenie

       Z zamiłowaniem do hodowli gołębi kolorowych spotykamy się nie tylko u Łużyczan, Saksończyków, Frankończyków, mieszkańców Turyngii, południowych Nie­miec, a dawniej także mieszkańców Śląska, ale także u Szwajcarów. Ci ostatni posiadają swoje, narodowe rasy gołębi barwnych, różniące się od siebie budową, a to w zależności od kantonów, w których zostały hodowane. Wiele ras gołębi barwnych, pochodzenia szwajcarskiego spotykamy już w Niemczech, gdzie od 1952 roku prężnie działa sekcja hodowców gołębi szwajcarskich.

         Na szczególną uwagę zasługują gołębie barwne z kantonu Lucerna. Pokrojem i budową wszystkie są do siebie podobne, niemalże identyczne. Różnią się jednak ubarwieniem. 

            Rasy lucerneńskich gołębi barwnych powstały właściwie w ciągu XX wieku. Jednak początek niektórych ras sięga XIX wieku. Są one efektem krzyżówek innych ras szwajcarskich z mewkami, szczególnie orientalnymi oraz mewką staroholenderską.

            Lucerneńskie gołębie nie przypominają gołębi pokroju gołębi polnych, jakie zostały wyhodowane w Niemczech i innych kantonach szwajcarskich. Zapewne jest tak dlatego, że mają w sobie krew mewek. Są to gołębie niezbyt duże, raczej średniej wielkości, ale dobrze zbudowane, mocne, o żywym usposobieniu, o zwartej budowie, lekko opadającej linii grzbietowej i ogona. Jednak niezbyt długi ogon nie może sięgać ziemi, skrzydła zaś końca ogona. Skrzydła powinny przylegać do korpusu, spoczywać na gonie i nie krzyżować się.

            Wszystkie gołębie lucerneńskie mają obowiązkowo tzw. spodenki. Kilka małych piór na palcach nie jest jednak wadą. Ponadto gołębie lucerneńskie mają czubek (nie koronkę). Pióra na tylnej części szyi powinny tworzyć z czubkiem jakby grzebień.

      Budowa

            Lucerneńskie złotopierśne należą do gołębi średniej wielkości, są mocne i dobrze zbudowane, o lekko opadającej linii grzbietowej i ogona. Także mocne są skrzydła, dobrze przylegające do korpusu, a więc nie mogą obwisać, lecz spoczywać na ogonie.

            Najbardziej charakterystyczna jest budowa głowy. Dziób powinien być stosunkowo krótki, wyraźnie w kształcie klina, w budowie odziedziczony od mewek, czoło szerokie. Woskówki ułożone są w kształcie litery „V” umiarkowanie roz­winięte. Patrząc z profilu linia biegnie bez załamań od początku dzioba przez czoło, ciemię i zakończenie głowy, którym jest czubek. Tworzy ona jakby odwróconą i poziomo położoną literę „S”, mocno jednak spłaszczoną. U lucerneńskich złotopierśnych głowa jest stosunkowo krótsza, niż np. u lucerneńskich jednobarwnych.

            Jak wszystkie lucerneńskie gołębie, również lucerneński złotopierśny ma na głowie czubek, który nie powinien wychodzić ponad linię ciemienia ani też być za nisko osadzony. Pióra na tylnej części szyi powinny tworzyć z czubkiem tzw. w żargonie hodowców gołębi grzebień. Krzywy czubek, ubogi i przeźroczysty grzebień uważa się za wadę.

            Lucerneńskie złotopierśne mają tzw. spodenki. Kilka małych piór na palcach nie jest jednak wadą, ale wadą jest brak spodenek. Mają też średniej długości szyję, stopniowo zwężającą się w kierunku głowy. Podgardle musi być wyraźnie i dobrze wykrojone. Pierś powinna być nieco wy­sunięta do przodu i szeroka. Również plecy po­winny być sze­rokie w ramionach.

      Kolory

      Lucerneński złotopierśny jest najbardziej popularną od­mianą barwną gołębi lucerneńskich. Ho­dowany jest je­­dy­nie w odmia­nie niebiesko-mą­­czastej, z pa­­sa­mi, bez pasów oraz z regularną grochowatością na tarczach skrzy­deł. Ogon, przede wszystkim  lot­ki są nieco ciemniejsze. Na ogonie wyraźnie widoczny jest ciemniejszy pas.  

            U lucerneńskich złotopierś­nych charakterystyczny jest w do­l­nej części szyi oraz na piersi błyszczący złoty kolor.

            Oczy są koloru dojrzałej cze­reśni, a dziób od jasnego do ja­sno­rogowego. Bardzo ciemny dziób uważa się za wadę.

      Błędy w budowie i ubarwieniu

            Do dużych wad w budowie zalicza się: wąską pierś, za wysoką postawę, poziomą linię pleców, za grubą lub za wąską głowę, odstające czoło, za długi lub za ubogi dziób, ubogi i głęboko osadzony, krzywy lub otwarty czubek, ubogie upierzenie nóg, upierzone palce. 

            Do wad w ubarwieniu zalicza się: modry nalot na kolorze podstawowym, złotą tylną część szyi, rdzę na pasach i grochowatości, pokazujący się trzeci pas, całkowicie białe plecy, sitowatość na ogonie i klinie.

      Charakter

            Lucerneńskie złotopierśne – to gołębie o żywym usposobieniu, stosunkowo ruchliwe, jednakże spokojne, nie szukające zaczepek z innymi gołębiami. Można je trzymać z mewkami, lub innymi niezbyt dużymi gołębiami, np. szpakami, mnichami turgawskimi, czy gilami.

      Hodowla i występujące trudności

            Hodowla lucerneńskich złotopierśnych nie jest trudna. Gołębie lucerneńskie zjadają każdą urozmaiconą mieszankę złożoną z ziaren. Nie może to być jednak mieszanka uboga, bowiem w przeciwnym wy­padku złoty kolor na pier­si nie będzie dość intensywny, zaś niebiesko-mączny ko­lor matowy.

            Niektórzy hodowcy skarżą się, że lucerneńskie nie potrafią wykarmić swo­ich młodych i dlatego istnieje potrzeba korzystania z mamek. Nie potwierdzam tego zdania. Zarówno zło­topierśne, jak i jednokolorowe lucerneńskie u autora ni­niejszego artykułu dobrze karmą swo­je młode i nie istnieje potrzeba podkładania młodych innym gołębiom. Nie są jednak zbyt płodne. Jednakże ich aktywność płciowa – jak wynika z obserwacji – ma charakter osobniczy.

            Lucerneńskie złotopierśne dobrze znoszą mrozy, gorzej zaś jesienne słoty.

           Młodym gołębiom lucerneńskim nakładamy obrączkę o średnicy 9 milimetrów.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      piątek, 03 grudnia 2010 07:34
  • środa, 05 maja 2010
    • Turyńska jaskółka

      Pochodzenie

            Turyńska jaskółka, obok turyńskiej czajki jest najbardziej typowym gołębiem, nale­żącym do grupy 5, wyhodowanym w Turyngii w Niemczech. Ludność zamieszkująca wioski rozsiane w tzw. Turyńskim Lesie od dawna z upodobaniem hodowała gołębie barwne, dobrze latające i chętnie żerujące w polu. Prawdopodobnie były już hodowane w końcu XVII wieku (E. Zurth, Unsere Tauben. Die Farbentauben, Reutlingen). Dawniej hodowano w Turyngii jaskółki gładkonogie oraz łapciaste. Obecnie wzorzec turyńskiej jaskółki przewiduje tylko gołębie gładkonogie. O ile jaskółki turyńskie nie powinny mieć żadnych piór i ozdób na nogach, to w przypadku upierzenia głowy dopuszcza się jaskółki gładkogłowe i z koronką, zakończoną rozetami. W hodowlach przeważają jaskółki koroniaste. 

      Budowa

           Turyńska jaskółka jest gołębiem silnym, typu polnego, o prawie poziomej postawie. U jaskółek turyńskich pierś powinna być szeroka, zaokrąglona i silna, szyja zaś średniej długości i zwężająca się w kie­runku głowy. Cały korpus jest nieco wydłużony, nogi zaś  średniej długości. Kolor pazurków jest bez znaczenia. Ple­cy przykrywają długie i zwarte skrzydła, z których jaskółki potrafią w locie uczynić bardzo dobry użytek.

            Patrząc z boku, głowa powinna być nieco wydłużona i wysklepiona. Czoło powinno być szerokie i podniesione. Wzo­­rzec przewiduje oczy wyłącznie ciemne, otoczone wąskimi brwiami, od koloru cielistego do czerwonego.

            Bardzo ważny jest prawidłowy kolor średniej wielkości dzioba. Dolna część dzioba jest zawsze koloru cielistego. U jaskółek czerwonych i żółtych dziób jest koloru cielistego, u czarnych, niebieskich i niebieskich grochowych górna część dzioba powinna być czarna. Ciemno rogowy dziób mają jaskółki niebieskopłowe, grochowe niebieskopłowe, czerwonopłowe oraz grochowe czerwonopłowe. U żółtopłowych i grochowych żółto­płowych gołębi dziób jest jasno rogowy. Woskówki są słabo rozwinięte, biało przy­pudrowane. Podgardle powinno być dobrze wykrojone.

            Wadą jest za krótka, słaba lub wąska figura, wąska, krzywa lub kolorowa koronka, nierówne rozety, u czerwonych i żółtych przebarwiona górna część dzioba, a przy niebieskich i czarnych blada górna część dzioba.

            W hodowli jaskółek należy zwracać uwagę na jakość upierzenia, które powinno być dobrze rozwinięte, gładkie, przylegające. Tzw. pióra tłuszczowe (Schmalz­kiele) są dopuszczalne. U czarnych, czerwonych i żółtych powoduje nasycenie koloru i połyk piór na tarczach skrzydeł. Ogon powinien być zwarty i dłuższy od skrzydeł.

      Rysunek i kolory

            Turyńskie jaskółki mają rysunek typowy dla gołębi zwanych jaskółkami (norymberskie jaskółki, saksońskie jaskółki). Kolorowa jest krymka oraz skrzydła wraz z piórami kciuka, z wyjątkiem piór na ramionach, które tworzą szerokie, zaokrąglone białe serce na plecach. Za mały lub otwarty rysunek serca jest wadą. Linia między bielą a koloro­wą krymką powinna przebiegać od kąta dzioba, poprzez oczy lub pod oczyma, aż do tyłu głowy, gdzie styka się z białą koronką. U gołębi bez koronki krymka powinna być dobrze zaokrąglona z tyłu głowy.

            Turyńskie jaskółki hodowane są w bogatej palecie barw. Autor opra­cowania pt.: Die Thüringer Schwalben  (B. Herold, H. Ilmen, Die Thüringen Farbentauben, Reutlingen 2005) podaje, że obecnie jaskółki turyńskie hodowane są w 26. odmianach barwnych. Znane są jaskółki czarne, czerwone, żółte, niebieskie z czarnymi pasami oraz bez pasów, niebieskopłowe z ciemnymi pasami, a także bez pasów, czerwonopłowe, żółtopłowe, grochowe niebieskie, grochowe niebieskopłowe, grochowe czerwonopłowe, grochowe żółtopłowe, niebieskie brązowo łuskowate, niebieskie siarkowo łuskowate, niebieskie różowo łuskowate, czarne, czerwone, żółte, niebieskie i niebieskopłowe z białymi pasami, a także biało łuskowate. 

            Najbardziej zgodną z wzorcem budowę mają jaskółki czarne. Niewiele ustępują im jaskółki czerwone i żółte. Kolor czarny, czerwony, żółty powinien być czysty oraz intensywnie połyskujący. U gołębi czarnych, czerwonych, żółtych, w tym również z białymi pasami i białą łuskowatością wymaga się, aby pióra pod skrzydłami również były ko­­lorowe. Pojedyncze białe pióra są dozwolone. U gołębi o innym ubarwieniu kolor piór pod skrzydłami ma mniejsze znaczenie. U gołębi niebieskich i niebieskopłowych kolor musi być równomiernie rozłożony, a lotki przy złożonych skrzydłach możliwie ciemne.

      U wszystkich gołębi pasiastych pasy powinny być wąskie, równolegle biegnące, przebiegające przez całą szerokość tarczy skrzydła.  

            Rzadko spotyka się jaskółki czerwonopłowe, żółtopłowe, oraz grochowe czerwonopłowe i żółtopłowe. Tarcze u gołębi w tych kolorach muszą być czyste, a lotki jasne. Jeszcze większą rzadkością są turyńskie jaskółki niebieskie brązowo łuskowate i siarkowo łuskowate, z czarnym obrzeżeniem. Niebieskie różowo łuskowate mają białe łuski o nieco czerwonawym nalocie zarówno na łuskach, jak i pasach.

            W upierzeniu u gołębi jednolicie czarnych, czerwonych i żółtych – jak już zostało powiedziane – wadą są liczne białe pióra pod skrzydłami, białe pióra kciuka oraz kolorowe pióra na białym upierzeniu, a także matowe lub nieczyste kolory. U jednolicie ubarwionych wadą są także lekko zaznaczające się pasy, u pasiastych zaś  rdza na pasach, trzcinowatość na lotkach. U biało pasiastych i biało łuskowatych przy złożonych skrzydłach widoczna trzcinowatość jest wadą. Wadą jest u niebieskich z białymi pasami brak czarnego obrzeżenia pasów od strony ogona. Wadą jest także pokazujący się trzeci pas u niebieskich i płowych.

            Turyńskim jaskółkom nakładamy obrączkę numer 8.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      środa, 05 maja 2010 15:11
  • sobota, 03 kwietnia 2010
    • Lucerneński jednobarwny (417)

      Pochodzenie:

      Wyhodowany w XX wieku w Szwajcarii, głównie w Kantonie Lucerna, z ras szwajcarskich i mewek.

      Wrażenie ogólne:

      Średniej wielkości, mocny, krótki i krępy w formie, o lekko opadających plecach, zawsze z czubkiem i na upierzonych nogach. 

       Wzorzec: cechy rasowości 

      Głowa:

      Szeroka,  mniej niż średnio długa, przy woskówkach wypełniona, czoło z profilu wraz z dziobem tworzy łagodną linię, wysoko osadzony zwarty czubek. Pióra z tyłu szyi aż po czubek tworzą ostry grzebień.

      Oczy:

      Ciemne, wysoko osadzone.

      Brew:

      Delikatna i wąska.

      Dziób:

      Mniej niż średniej długości, szeroko osadzony, górna i do­l­na część dzioba jednakowo mocna, od jasnego do jasnorogowego, woskówki w kształcie litery V umiarkowanie roz­winięte.

      Szyja:

      Pełna przy korpusie, mocno zwężająca się, podgardle do­brze wykrojone.

      Pierś:

      Szeroka, głęboka, zaokrąglona, wysunięta lekko do przodu.

      Plecy:

      W ramionach szerokie, zwężające się w kierunku ogona, lekko opadające. 

      Skrzydła:

      Mocne, zwarte, dobrze przykrywające plecy, nie mogą się krzyżować.

      Ogon:

      Krótki, zwarty, nie sięgający podłoża.

      Nogi:

      Średnio wysokie, ze stopą tworzą kąt rozwarty, spodenki, pazurki mocne i nieupierzone.

      Upierzenie:

      Gładkie, dobrze przylegające.

      Rodzaje kolorów:

      Biały, czarny, brązowy, czerwony, żółty, niebieski z czarnymi pasami lub bez pasów, niebieskopłowy z ciemnymi pasami lub bez pasów, czerwono płowy oraz żółtopłowy z pasami lub bez pasów;  grochowy niebieski i niebieskopłowy, grochowy czerwonopłowy, grochowy zółtopłwy, czarny, czekolado­wy (Dun), brązowy, khaki, czerwony i żółty z biało ob­ramowa­nymi piórami.

      Kolor i rysunek:

      Wszystkie kolory nasycone i czyste, także na plecach. Kolor niebieski i niebieskopłowy powinien być czysty, bez plamek na tarczach. Pasy czyste, biegnące równolegle przez całą szerokość skrzydeł, grochowe z możliwie równomiernym rysunkiem na tarczach. U gołębi z piórami biało obramowanymi, delikatnie obrzeżone powinny być wszystkie pióra od głowy poprzez skrzydła aż do ogona. Głowa, czubek i gardło powinny być jednolicie ubarwione.

      Duże błędy:

      Wąska pierś, za wysoka postawa, pozioma linia pleców, za gruba lub za wąska głowa, odstające czoło, za długi lub za ubogi dziób, ubogi i głęboko osadzony, krzywy lub otwarty czubek, ubogie i nieczyste kolory, ubogie upierzenie nóg, upierzone palce.

      Uwagi do oceny:

      Ogólny wygląd – forma i linia korpusu – kolor– rysunek – czubek – dziób – kolor oczu.

      Grupa V – Barwne. Obrączka numer 9

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mku841
      Czas publikacji:
      sobota, 03 kwietnia 2010 19:52